Blogi

Kindersztuba

Temat wielki i obszerny jak worek Świętego Mikołaja 5 grudnia. Kultura osobista, szacunek i jeszcze jedno słowo, które ostatnio pokochałam: KINDERSZTUBA. Jest się do czego przyczepić, jak zawsze zresztą. Gdziekolwiek nie spojrzysz, tam grupy światłych i ogarniętych ludzi. W głębi duszy wiesz, że pokorne stado baranków to tak naprawdę wataha wilków, które są gotowe pożreć cię jednym spojrzeniem.

Moje zdanie na temat ludzi wykształciło się w wyniku serii przykrych doświadczeń ostatnich kilku miesięcy. Niby każde jest potrzebne, ale jednak miło czasem pożyć w błogiej nieświadomości. Człowiek głupszy to człowiek szczęśliwszy. Dopiero teraz zaczynam doceniać urok lat dziecięcych, kiedy głównym problemem było szukanie zagubionych zabawek...


Jestem tylko zwykłym, szarym człowieczkiem, któremu przyszło żyć na tym ziemskim padole, a właściwie to tylko egzystować. Pytam więc, dlaczego zamiast umilać sobie nawzajem życie, zaczynamy toczyć małe, bezsensowne wojenki? Nie dość, że powstają one w wyniku głupich nieporozumień i zabawy w „głuchy telefon", to jeszcze niczego nie udowadniają. Najbardziej jednak boli to, że ludzie w jednej chwili przenoszą się z pola osobistego na zawodowe, wciągając przy okazji innych po drodze. Z drugiej strony, niektórzy sami wciskają się tam, gdzie ich być nie powinno i wygłaszają swoje mądrości życiowe, nic tak naprawdę nie wiedząc.

„Głuchy telefon" i brak kultury osobistej zasługują na osobny akapit. W każdej grupie wilków znajdzie się kilka osobników doświadczonych w przetwarzaniu informacji. Wiedzą o tobie więcej niż ty sam. Nie martw się, jeśli nie wiesz, to zdążysz się dowiedzieć. Potem szukasz źródła, które tak pięknie wypowiedziało się o tobie. Kiedy już w końcu do niego docierasz, zostajesz osadzony na miejscu. Jedni twierdzą, że powiedzieli inaczej, drudzy, że inaczej usłyszeli, ewentualnie może to być twoja wina, bo źle zrozumiałeś. No bądź tu, człowieku, mądry i uwierz którejś stronie. Najnormalniej w świecie się nie da. Z nieporozumienia wychodzi chamstwo wespół w zespół z brakiem dobrego wychowania: tych, co powiedzieli, tych, co powtórzyli albo - twoje. Ciężko rozstrzygnąć czyje, ale zawsze ktoś jest winien.

Wojny nie zawsze kończą się pokojem. Czasami ktoś dostaje więcej niż chciał, czasami odchodzi z uszczerbkiem na zdrowiu. Ja w takiej sytuacji mam ochotę uciec do piaskownicy i zdzielić kogoś grabkami po łbie.

Maria Ocalewicz

Powyższy tekst jest prywatną opinią autora, w związku z czym nie należy go identyfikować z oficjalną linią portalu. Portal Youthvoice.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane przez autorów

Dodaj do Facebooka! Pochwal sie na Naszej-Klasie! Zmien opis w Gadu-Gadu! (od wersji 8.0)

Dodaj swój komentarz!

Autor (wymagane):


Treść:



Ostatnie 15 komentarzy

to jest o serii przykrych doświadczeń autorki tekstu, swoją drogą interesujący temat! :)

refleksje zwiazane z tym niesamowitym tekstem sklonily mnie do zadania sobie pytania: o czym ty w ogole piszesz?

B

a no straszne...

tonxsiarz

bazyliszkowy wzrok miazdzy kazdego

tonxsiarz

nc

Bart

...

Sonda

Jak często odwiedzasz nasz portal?

Zobacz wszystkie sondy

O portalu

Portal Youthvoice.pl jest tworzony przez młodzież I LO im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu

I LO im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu

Copyright by http://youthvoice.pl - wszelkie prawa zastrzeżone

Aktualności | Szkoły | Galerie | Filmoteka | O nas | Kontakt | eLO RMF | ATOM | RSS | Projekt i wykonanie: Mariusz Kuras, mariushrek[malpa]gmail.com

Valid XHTML 1.0 Transitional Valid CSS! [Valid Atom 1.0] [Valid RSS]