Odkąd tylko wynaleziono pismo, społeczeństwo podzieliło się na tych piszących i na tych czytających. Ci drudzy coraz częściej określają się mianem prawdziwych cierpiętników. Narzeka przede wszystkim młodzież... bo „po co czytać jak Staś pokonał lwa, a Zosia karmiła gęsi?". O wiele większym zainteresowaniem cieszy się prasa, ale to nic w porównaniu z tym, jak wielkim uwielbieniem darzone są portale plotkarskie.
Pudelki, kozaczki... Za niedługo pojawią się jamniczki, sandałki i powstanie prawdziwy zwierzyniec ze sklepem obuwniczym. Nazwa jednak to wynik kreatywności autora, więc - bez komentarza. Nie potrafię jednak zrozumieć dlaczego portale takie jak te cieszą się takim zainteresowaniem. Nie twierdzę, że plotkowanie nie kręci (w końcu jestem kobietą), ale czy naprawdę ciekawe jest to, że Doda nie lubi pomidorów, a Wojewódzki ubrał znów te same skarpetki?
Nie wiem, czy gorsze jest zamieszczanie takich informacji, czy fakt, że chętnych do czytania tego nigdy nie brakuje. Wszyscy jakoś nagle poczuli się spragnieni plotek. Ale niech będzie - co kto lubi. Może to po prostu rodzaj rozrywki. Lecz wystrzegajmy się chowania książek na cmentarzu swoich półek. Nie samym pudelkiem człowiek przecież ma żyć.
Hmm... to co by tu teraz porobić?... A, zajrzę na chwilę na pudelka.
Patrycja Lech
Powyższy tekst jest prywatną opinią autora, w związku z czym nie należy go identyfikować z oficjalną linią portalu. Portal Youthvoice.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane przez autorów
Dodaj swój komentarz!
Ostatnie 15 komentarzy
Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!
Działy aktualności
|
Wyszukiwarka |
Ostatnie w filmotece
Ostatnie w galerii
|
Sonda Jak często odwiedzasz nasz portal? |
Tech - nowinki