
W sobotni wieczór, w jarosławskim klubie Teqilla zagościł zespół Jamal, z Łukaszem Borowieckim i Miodem na czele. Reggae, reggamuffin i chillout. To właśnie tym gatunkom dali się porwać słuchacze radomskiego zespołu.
Artyści nie tracili ani chwili. W mgnieniu oka cały parkiet się zatrząsł, a scena zapłonęła. Koncert rozpoczął się kawałkiem ,,Słowo’’, który rozruszał całą publiczność. Gdyby ktoś stanął sobie na środku parkietu i nie podrygiwał w rytm muzyki, z pewnością wyróżniałby się z tłumu.
Świetny wokal Łukasza rozbrzmiewał w głośnikach, dzięki temu reggaemani oderwali się od codziennych problemów, a wszystkich złączyła magiczna więź.
W trakcie przerwy, Łukasz wziął gitarę i zaczął grać "Cyganeczkę Zosię" i "Daj mi tę noc". Wszyscy zaczęli śpiewać razem z nim! Później rozbrzmiewał "Słońca łan", dedykowany wszystkim dziewczynom.
Koncert zakończyli piosenką "1...2...", kawałkiem będącym kulminującą wszystkich nagromadzonych emocji. Widowisko niestety było krótkie, trwało około godziny, ale w tym momencie warto przytoczyć słynne powiedzenie: "lepiej postawić na jakość, niż na ilość".
Dodaj swój komentarz!
Działy aktualności
|
Ostatnie newsy |
Wyszukiwarka |
Ostatnie w filmotece
Ostatnie w galerii
|
Sonda Jak często odwiedzasz nasz portal? |
Tech - nowinki