
Najlepsza na jesienną deprechę i złamane serce, polecana przez nasze babcie na wzmocnienie i ból głowy, pożerana na długiej przerwie w celu rozładowania tzw. napięcia przedsprawdzianowego, skuteczny afrodyzjak na usidlenie niepokornego mężczyzny... W czym tkwi fenomen czekolady? Zastanawialiście się kiedykolwiek, czy tę rozkosz podniebienia, można zastąpić na przykład miodem? No właśnie. Czekolada jest niczym prawdziwy przyjaciel albo kobieca intuicja - niezawodna, bezkonkurencyjna i ponadczasowa.
Okazuje się, że nasze kochane babcie miały racje, bo czekolada faktycznie działa na smutki niczym syrop malinowy na przeziębienie, rozluźnia, pobudza i poprawia nastrój bez żadnych efektów ubocznych... no, prawie żadnych. Tu właśnie zaczynają się schody, bo konsekwencje czekoladowych uniesień to mięsiste boczki czy oponki wystające niewinnie gdzieś spod przykrótkiej bluzki. No cóż, ale przecież nikt nie jest doskonały. Ktoś mądry powiedział kiedyś: „Naprawdę silny jest tylko ten, kto potrafi połamać całą tabliczkę czekolady i zjeść tylko jeden kawałek". To nie dla mnie.
Drogie Łasuchy. Ja tak pochlebnie o tej czekoladzie, ale niestety wszystko ma swoje plusy i minusy. Otóż nocne pochłaniane wyżej wymienionej substancji może być przyczyną koszmarów nocnych, a zbyt częste spożywanie jest nazywane nadużywaniem. Uwaga, czekolada podobnie jak kawa uzależnia, dlatego, Kochani, z umiarem i dla zasady tylko w sytuacji krytycznej ... ale jak się mówi, zasady są po to, żeby je łamać.
Agata Socha
Dodaj swój komentarz!
Ostatnie 15 komentarzy
wyluzuj koleżanko.!!!!!!! nastepny artykuł będzie o czym?? o landrynkach? a może bananach. nie no napisz mi o batonikach i cukierkach. Albo wiem napisz instrukcję, jak się czekoladą posługiwać.
ciastko! nieee.... karmel! nieee... czekolada! yes yes yes!!! xD pychota mniam mniam :P
Działy aktualności
|
Wyszukiwarka |
Ostatnie w filmotece
Ostatnie w galerii
|
Sonda Jak często odwiedzasz nasz portal? |
Tech - nowinki