
Czy znasz miejsce, w którym nogi same tańczą? Miejsce, w którym głębia i różnorodność kolorów zwala z nóg? Czy znasz ulicę jak z bajki, gdzie ludzie mają nawet po piętnaście metrów wzrostu? Czy znasz miejsce, które z dnia na dzień potrafi zamienić się w wielką arenę cyrkową?
Jeśli nie, koniecznie musisz choć raz w życiu wybrać się na karnawał w Rio de Janeiro!
Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o tej zabawie karnawałowej. Impreza rokrocznie rozpoczyna się w ostatni piątek przed środą popielcową i trwa przez pięć dni. Zachwyca przepychem ozdób, umiejętnościami tancerzy samby, którzy rywalizują między sobą o tytuł najlepszej szkoły nauczającej tego tańca oraz bogactwem kolorów i ozdób. Tańcom i powszechnej zabawie od zawsze towarzyszyły skąpe stroje i żywa muzyka, która porywała setki tysięcy turystów, którzy specjalnie na tą imprezę przyjeżdżali do malowniczego miasta Brazylii jakim jest Rio.
W XIX wieku mało która Brazylijka miała okazję mieć na sobie mniej, niż kilka warstwa ubrania. Cnota była wszechobecna. Ciężko to sobie wyobrazić dziś, widząc tancerki samby w kolorowych strojach, które często zakrywają mało, a czasem jeszcze mniej. Od czego więc zaczęło się karnawałowe szaleństwo?
Od kulek do...?
Początkowo karnawał w Rio nie był wcale ani kolorowy, ani tak „roztańczony". Wszystko zaczynało się raz do roku - 18 stycznia. Wtedy to wszystkie Brazylijki bez względu na stan majątkowy, stawały w oknach, bądź w otwartych drzwiach i rzucały w przechodzących mężczyzn woskowymi kulkami napełnionymi perfumami. Kulki takie nazywały się limoes de Cher. Oczywiście kobiety nie przeznaczały swoich kulek na przypadkowych mężczyzn. Rzucały jedynie w tych, którzy przypadli szczególnie do gustu.
Trafiony taką kulką mężczyzna mógł pocałować dziewczynę w usta. Taka była zasada tej zabawy. Jak łatwo się domyśleć często nie kończyło się na pocałunku, a tony ubrań noszone na co dzień lądowały w kącie.
W późniejszych latach nie tylko kobiety mogły rzucać owymi kulkami. Zwyczaj ten przeszedł również na panów. Zasady się nie zmieniały. Uderzona kulką osoba mogła pocałować strzelca. Zabawa taka trwała od rana do szóstej wieczorem przez trzy dni z rzędu.
Kolorowe szaleństwo
Trudno powiedzieć dokładnie jak z woskowych, pachnących kulek powstało ogólnonarodowe wydarzenie. Wiadomo jednak, że w roku 1854 całkowicie zrezygnowano z tej formy rozrywki. W zamian za nią zorganizowano pierwsze pokazy i pochody tancerzy, które później ewoluowało w pokazy szkół samby.
Obecnie na każdym karnawale wybiera się tą, która uważana jest za najlepszą. Szkoły oceniane są w dziesięciu kategoriach przez czterech sędziów. Każdy sędzia może ocenić pokaz w skali od 5 do 10. Punkty są sumowane, a wyniki, która szkoła tańca okazała się najlepsza ogłaszane są w środę po karnawale.
W rytmie obłędnej muzyki i blasków tysięcy sztucznych ogni, nikt już nie wraca uwagi na kulki bądź pocałunki. Karnawał w Rio stał się symbolem, bądź co bądź, grzesznej rozrywki.
AJ
Działy aktualności
|
Ostatnie newsy |
Wyszukiwarka |
Ostatnie w filmotece
Ostatnie w galerii
|
Sonda Jak często odwiedzasz nasz portal? |
Tech - nowinki