Sport

Rzeszowska (nie)spodzianka

Rzeszowska (nie)spodzianka

Na takie spotkanie warto było czekać. Kto nie zdobył biletu w ciągu 30 minut musiał obejść się smakiem. Nie bez powodu mecz okrzyknięto hitem trzeciej kolejki PlusLigi.

Każde starcie Resovii Rzeszów ze Skrą Bełchatów budzi wiele emocji. Obydwa zespoły są potentatami do tytułu mistrza Polski. Dla Skry, naszpikowanej gwiazdami, może to być 8 złoto z rzędu. Rzeszowianie od kilku lat budują (przebudowują) skład, chcąc nawiązać do tradycji początków lat 70. Pojedynek cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Sprawiło to, że bilety zostały zarezerwowane w 30 minut, a hala wypełniła się na długo przed pojedynkiem.

Ponad 2,5 godziny. 5 setów. Gdyby analizie poddać każdy z nich, statystyki byłyby porównywalne. Atmosfera panująca na hali sprzyjała gospodarzom, ale wzbudziła też kontrowersje. „Wygwizdanie" Wlazłego i spółki wiązało się z odrzuceniem przez atakującego powołania do kadry narodowej na Pucharze Świata. Tumult na trybunach, system challenge, kontuzje w drużynach niewątpliwie miały wpływ na przebieg i wynik pojedynku.

1 set rozpoczął się pod dyktando gospodarzy. Znakomicie na zagrywce spisywał się atakujący podkarpackiego zespołu, Georg Grozer. Narzucony ton podtrzymywali inni zawodnicy, udający się za linię 9 metra. Bełchatowianie dwoili się i troili w przyjęciu. Gospodarze dominowali w grze na siatce, zatrzymując bombardierów Wlazłego i Kurka. Przyjezdnym udało się jeszcze odrobić straty, ale nie na tyle, by wygrać. (25:22).

W kolejnym secie doszło do zamiany ról. Rzeszowianie ustępowali Skrze w niemal wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Miguel Falasca kontrolował sytuację na boisku, a Bartosz Kurek atomowymi atakami pozbawił przeciwników wygranej w tej części meczu. (19:25).

Set 3 był niemal bliźniaczym do 1. Początkowe problemy Lotmana w przyjęciu i niedokładne rozegrania Tichacka, pozwoliły na rozwinięcie się w grze Skrze. Przerwa na żądanie trenera odmieniła losy partii. Trzykrotne zatrzymanie na siatce podopiecznych Nawrockiego, pomogło złapać wiatr w żagle biało-czerwonym. Bełchatowianie próbowali nawiązać walkę, by doprowadzić do wyrównanej końcówki. W niej musieli uznać wyższość Resovii. (25:22)

Rzeszowska drużyna stanęła przed szansą zakończenia meczu po czterech setach. Okazji nie udało się wykorzystać. Po niezwykłej rywalizacji, pełnej efektownych akcji, zakończyła się na korzyść mistrza Polski. (24:26)

Tie break okazał się wisienką na torcie. W żadnym ze wcześniejszych setów gra nie przebiegała tak emocjonująco. O wygranej zadecydowały niuanse oraz Grozer, który atakował bezbłędnie. Ale to właśnie one były smaczkiem tego meczu. Ostatecznie 2 punkty zostały w Rzeszowie. (20:18)


Dodaj do Facebooka! Pochwal sie na Naszej-Klasie! Zmien opis w Gadu-Gadu! (od wersji 8.0)

Dodaj swój komentarz!

Sonda

Jak często odwiedzasz nasz portal?

Zobacz wszystkie sondy

O portalu

Portal Youthvoice.pl jest tworzony przez młodzież I LO im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu

I LO im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu

Copyright by http://youthvoice.pl - wszelkie prawa zastrzeżone

Aktualności | Szkoły | Galerie | Filmoteka | O nas | Kontakt | eLO RMF | ATOM | RSS | Projekt i wykonanie: Mariusz Kuras, mariushrek[malpa]gmail.com

Valid XHTML 1.0 Transitional Valid CSS! [Valid Atom 1.0] [Valid RSS]