
W nocy z piątku na sobotę (21/22.05.) odbyła się gala MMA w amerykańskim Worcester. Podczas niej doszło do elektryzującego pojedynku pomiędzy Amerykaninem Timem Sylwią i polskim pięciokrotnym Mistrzem Świata Strong Manów Mariuszem Pudzianowskim. Tym razem niebotyczna siła nie pomogła Polakowi...
„W pierwszej rundzie pokonam Pudzianowskiego przez nokaut. Jestem przekonany, że tak się stanie" - tak mówił Timm Sylvia przed pojedynkiem z Polakiem. Jak widać jego słowa okazały się prorocze.
Kto chciał zobaczyć po raz trzeci Mariusza Pudzianowskiego w wszechstylowej walce wręcz (MMA) musiał być bardzo cierpliwy, ponieważ pojedynek rozpoczął się dopiero ok. 5.30 czasu polskiego. Po raz pierwszy także Mariuszowi przyszło walczyć w klatce, ale jak sam twierdził nie robi to na nim żadnego wrażenia.
Początek walki należał do naszego reprezentanta, który kilkoma low - kickami i obaleniem zyskał przewagę. Ale jak się później okazało był to początek końca dla Polaka. Groźny w stójce Sylvia atakował prostymi, których większość spoczywała dopiero na twarzy Mariusza. Pudzian starał się klinczować i powalić ponad 130 kilogramową masę tłuszczu (postury Sylwii nie możemy inaczej nazwać) ale jego starania kończyły się tylko zbędną stratą sił. Podczas jednego ze starć przy metalowej klatce rozcięciu uległa głowa Mariusza, co skrzętnie wykorzystywał Amerykanin. Pod koniec pięciominutowej rundy to on powalił Polaka i zaczął okładać, ale wtedy Pudzianowskiego z opresji „uratował" gong kończący pierwszą rundę. W drugiej inicjatywa należała już tylko do Sylwii. Pudzian przyjmował na siebie ogrom ciosów i nie radził sobie z wyprowadzaniem swoich. Po tej nawałnicy sam osunął się i padł na ring. Wykorzystał to rywal, który doskoczył do niego i obijał zmasakrowaną już twarz Polaka. Wtedy to Mariusz odklepał i sędzia zakończył pojedynek.
Była to pierwsza porażka Mariusza na ringach MMA. Stanowczo za szybko rzucił się na głęboką wodę i nie był jeszcze gotowy bu stawić czoła byłemu dwukrotnemu Mistrzowi Świata federacji UFC. Mam tylko nadzieję, że teraz Pudzian się podniesie i tak jak zapowiedział zostanie jeszcze Mistrzem Świata Mieszanych Sztuk Walki.
Miłosz Bochnak
Dodaj swój komentarz!
Ostatnie 15 komentarzy
5:46 pudzianowski odklepuje i moge sie polozyc spac brak kondycji naszego pudziana (nie dostajac ciosu spadl na mate) i brak techniki bokserskiej raczej za wysokie progi sylva jak na poczatek kariery w mma ogolnie fajnie bylo poogaldac ta gale brawa dla jurkowskiego najwieksze zaskoczenie walak mma kobiet dobra walka wytrzymaly 3 rundy (patrz pudzian)
Działy aktualności
|
Wyszukiwarka |
Ostatnie w filmotece
Ostatnie w galerii
|
Sonda Jak często odwiedzasz nasz portal? |
Tech - nowinki