
Jest młoda, pełna energii, a kiedy śpiewa, przez wszystkich przechodzą ciary. Kinga Zalot, niedawna zwyciężczyni jarosławskiego Masz Talent. Jak sama mówi, śpiewanie jest jej całym życiem, choć, co ciekawe, nie wiąże z nim swej przyszłości.
YouthVoice: Jak zaczęła się twoja przygoda ze śpiewaniem?
Kinga Zalot: Moja przygoda zaczęła się tak, że śpiewałam od małego.
Śpiewałam mamie, tacie, sama sobie, jak również w szkole, gdzie miałam bardzo
fajną panią, która dostrzegła już wtedy moje zdolności artystyczne. Na
akademiach nie mogło mnie zabraknąć. Następnie zaczęłam chodzić do szkoły
muzycznej, gdzie uczyłam się gry na skrzypcach, a jednocześnie śpiewałam w
chórze. Już wtedy jeździłam na wiele konkursów.
Kiedy był Twój pierwszy występ przed publicznością?
O Jezus Maria... to było tak dawno
temu... w drugiej klasie szkoły podstawowej.
Przed szkolną publicznością ma się rozumieć. A przed jarosławską?
To była trzecia klasa. Śpiewałam
piosenkę „Moja klasa IIIa" na stadionie szkolnym.
Miałaś tremę?
Na pewno miałam, ale największą
tremę miałam na pierwszym moim festiwalu ogólnopolskim, kiedy miałam 10 lat. Od
tamtej pory nie boję się już niczego. Było to też moje pierwsze zwycięstwo w
dość ważnym konkursie.
Nagrałaś już swoją płytę, gdzie śpiewasz znane polskie piosenki.
Tworzysz coś swojego?
Nie. Nie czuję się w tym. Na
skrzypcach nie grałam już 5 lat. Wolałabym, żeby ktoś mi napisał słowa, a ja
mogę śpiewać.
A współpraca z wytwórnią?
Żeby współpracować z wytwórnią,
trzeba mieć dużo pieniędzy, ja ich jeszcze nie posiadam.
A wygrana w Masz Talent nie pomoże Ci w tym?
W naszym mieście, tak jak w całym
kraju, rządzą pieniądze i układy. Masz Talent nic tu nie wskóra.
Był Masz Talent, a zarazem wielki sukces. Będzie Mam Talent?
Ten z TVN? Chyba nie. Ten
programi nie ocenia wartości wokalnych. Wystarczyła im 10-cio letnia
dziewczynka, nie śpiewająca rewelacyjnie, która miała wysoką skalę głosu i
dobrze wyciągnęła „Dziwny jest ten świat". Tam chyba nie ma dla mnie miejsca.
Wiążesz swoją przyszłość ze śpiewaniem?
Raczej nie. Jest to bardzo marny
zawód, bo jak już wspomniałam, żeby dostać się na wielką scenę trzeba mieć
sporo znajomości. Bez wybicia się nie miałabym z tego pieniędzy. Wolę śpiewać
dla siebie. Z tego mam największą satysfakcję.
Ale zarabiasz już śpiewając?
Zarabiam, bo śpiewam na weselach,
a nie dlatego, że gram na koncertach. Dlatego chcę iść na studia, zrobić
zupełnie inny kierunek, nie związany z muzyką i mieć pewną posadę.
Jak godzisz ze sobą naukę tekstów, występy na weselach, próby w MOK-u i
szkołę?
Ja to lubię. Na naukę poświęcam
może 15 min. dziennie (śmiech). A na śpiew zawsze znajdę czas. Tekstów się nie
uczę. Wystarczy, że zaśpiewam daną piosenkę pięć razy i tekst już mniej więcej
znam. To naprawdę samo wchodzi do głowy.
Chodzisz do Zespołu Szkół im. Książąt Czartoryskich, a dokładnie do klasy
artystycznej. Czy ten profil pomaga ci realizować się w śpiewaniu?
Nie. W tej szkole nie ma już
instruktora, jakim była pani Zofia Karwańska. Nowym instruktorem będzie
dziewczyna, która w żaden sposób nie jest ukierunkowana do prowadzenia grupy
śpiewających dziewczyn. Szkoła nie uczy mnie śpiewania pod względem
technicznym. Dają mi szanse śpiewać na konkursach, po to, abym zdobywała im
nagrody, choć i do nich muszę przygotowywać się w MOK-u i w klubie
garnizonowym, gdzie mam typowe ćwiczenia związane z emisją głosu.
Coś się zmieniło po Masz Talent?
Nie. W mieście mnie już wszyscy
znają. Nie ma możliwości żeby oni mogli mi coś zaoferować.
A czy nie podchodzisz do śpiewania zbyt pesymistycznie?
Nie. Ja po prostu mówię prawdę.
Kocham śpiewać, śpiewanie jest całym moim życiem, ale patrzę prawdzie w oczy i
wiem, że w Polsce nie ma szans się wybić.
A z innej beczki - największe osiągnięcie?
Kilka zwycięstw na ogólnopolskich
festiwalach, ale to wszystko szło drogą wojskową, czyli żadna wytwórnia nie
oferowała mi nagrania płyty.
Wolisz śpiewać polskie, czy zagraniczne utwory?
Polskie. Ludzie nie doceniają
naszych piosenek i na dodatek podniecają się zagranicznymi, głównie anglojęzycznymi.
Jest wiele pięknych polskich kawałków, które mogłyby podbić świat.
A kto jest twoim idolem?
Beata Kozidrak, ale nie dam rady jej
dorównać. Ona już w moim wieku miała wygrane Opole. Ma niesamowitą skalę głosu
i utrzymuje się na scenie ponad trzydzieści lat. Każda Jej płyta uzyskuje miano
złotej lub platynowej. Ona jest moją idolką od zawsze.
Jakie są Twoje plany na przyszłość?
Za rok matura, a dalej myślę o
studiach w Trójmieście. Mam nadzieję, że mi się uda i tam będę próbowała dalej
realizować się w śpiewaniu.
Rozmawiał: Wojtek Zeńko
Dodaj swój komentarz!
Ostatnie 15 komentarzy
Yes, they are preferred by classic brides but you will also find many modern and contemporary decorations that have callas as their dominant flower. You will have emergencies arise but if you plan for things like exercise, meal preparation and your yearly physical than you are more likely to accomplish them. The Ox: (born 1961, 1973, 1985, 1997) Those born as the Ox tend to be very patient, say very little, but have the ability to bring confidence to others. bother Venus represents the feminine side of our nature, where she constantly works to create, find and restore balance in our lives. Both opportunities and threats are forms of risk, the key difference is our approach to managing them.
hmm... masz dziwną osobowośs... twuj sposub twoja uroda daje wielki minus tobie niestety twoja samoocena jest za wysoka ... Kariere józ zrobiłas .. jako pani lekkich obyczajów pozdrawiam
Przyszłosc z spiewania jest wielka...ale nie z jej głosem..i sposobem wyglądu ..dlatego niepowinnaś nawet marzyc!! bo zranisz sama siebie...
glos bardzo wysoki nie ma mozliwosci na wybicie..sie...jest jak facet
nie zgadzam sie z wieloma osobami a w szczególności z Eweliną.!!!!! Kinga po prostu mówi co myśli i to jest wielki pluuus, kazdy musi to uszanować.! Ewelina po prostu jej zazdrości i uważa się za nie wiedomo kogo .! nie patrzy sie na wyglądd.!! Kinga ma wspanialy głos bo gdyby nie miała na pewno nie wygrałaby " Masz talent".! KInga trzymam za Ciebie kciuki masz wielki talent i wiele osob napewno chcialo by miec tak swietny glos.!
y wszyscy cie znaja ? dziewczyno ja cie na oczy nie widziałam a mieszkam tu już jakiś hm 24 lata ?
Jesteś swietna i madra.Życze Ci sukcesów.Ja właśnie pracuje nad moją skalą głowu i jakoś idzie.Uwierz jeżeli masz odwage marzyć to masz odwage spełniac marzenia ;)
A kim jest ta Kinga, bo ze sceny Jarosławskiej jej nie kojarzę?
Okropna maniera spiewania. Kinga Zalot jest bardzo nieprzyjemna wyniosla osoba. Spiewa na poziomie srednim, opanowala dana technike, dusi sie w wysokich dzwiekach. Nienawidze jej telepawki głową podczas wyciagniecia srediowysokich dzwiekow. Fajna ma barwe. Jest strasznie gruba i zle dobiera stroje.
Dlaczego się przyczepiasz do tej dziewczyny z "Mam talent"? Jak na jej wiek zaśpiewała rewelacyjnie. Jestem ciekawy, jakbyś ty zaśpiewała tę piosenkę w jej wieku. Jestem pewien, że teraz nie zaśpiewasz jej zadowalająco. Słyszałem Cię wiele razy i poza czystym śpiewaniem nic ciekawego nie reprezentujesz. Z poważaniem...
Jest młoda, pełna energii, a kiedy śpiewa, przez wszystkich przechodzą ciary. ma w sobie to coś:)
W zupełności zgadzam się z "Autorem". Ta dziewczyna może i ma jakieś tam zdolności, ale ludzką uwagę przykuwa jedynie swoim szeroko pojętym ciekawym zachowaniem.
Może i kobieta ma talent ale swoją osobą reprezentuje się tragicznie...pfleeee
W Sumie ma racje ale moze moze kiedys ....
ciekawy wywiad ;D Kinga ma niestety rację. Pomimo umiejętności, ciężko byłoby wiązać przyszłość z zawodem piosenkarza.
Działy aktualności
|
Wyszukiwarka |
Ostatnie w filmotece
Ostatnie w galerii
|
Sonda Jak często odwiedzasz nasz portal? |
Tech - nowinki